Nudy, głupoty, lol. Bazgrolić się chce, ale tym razem nie ma kiedy, kurde no. Jsk przedtem natchnienia nie było, to teraz kurde jest i jo. Dziwny jest ten świat. Do tego mi się skończyły żelki. Tak, te z tego pudła :< A tak wógole, to chce Wratha. Dawać mi go! D:
Pirat drogowy, rzecz jasna. Albo jak kto woli, rowerowy. Albo morski komornik.
Chociaż się skanera nie dostało, to dostało się książkę, całkiem fajną. Tylko tytuł debilny.
I poduszkę. Włochatą. Miękką. Liniejącą. (Tak jak Fiź)
I pluszowego królika. Tylko, że to bardziej kot z długimi uszami, ale to szczegół.
I dużo innych pierdół.
Aha, i dedykacja dla Baletnicy. Baletnica want be a pirate!